Galeria znanych i niezapomnianych mieszkańców ziemi węgrowskiej

Biografie „Rocznik Liwski” t. VIII: 2015

ISSN 1895-748x

 

1

Mirosław Roguski

Zamek Liw. Stowarzyszenie Kulturalne Ziemi Liwskiej

 

Mistrz i jego nauczyciel .

Profesor Gustaw Roguski (1839-1921) – nauczyciel Ignacego Jana Paderewskiego

 

1. Władze samorządowe powiatu węgrowskiego i Łochowa podjęły w ostatnich latach wiele działań upamiętniających wybitnego muzyka i polityka Ignacego Jana Paderewskiego. Przypomniane zostały także zasługi żony artysty – Heleny Paderewskiej . Dzięki prowadzonej przez nią działalności charytatywnej i opiekuńczej małżeństwo Paderewskich na trwałe związane zostało z historią powiatu węgrowskiego. W zakupionym dworze Julin   koło Łochowa z inicjatywy Heleny Paderewskiej powstała Szkoła Hodowli Drobiu i Gospodarstwa wraz z domem – internatem dla dziewcząt[1]. Miała ona służyć edukacji i poprawie losu ubogich Polek.

2. Miejscowe społeczeństwo nie zapomniało o tej inicjatywie Paderewskich. Rok 2011 został przez władze powiatu ogłoszony Rokiem Ignacego Jana Paderewskiego. Wśród inicjatyw zasługujących na uznanie można wymienić:

-nadanie imienia Ignacego Jana Paderewskiego sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Węgrowie (30 czerwca 2014 r.);

-sfinansowanie budowy i poświęcenie pomnika matki pianisty Polikseny Paderewskiej w Kuryłówce na Ukrainie (19 październik 2014 r.);

– odsłonięcie pomnika Ignacego Jana Paderewskiego w Łochowie (14 listopada 2014 r.);

– organizacja w Łochowie licznych koncertów muzycznych, odczytów, spotkań i konferencji [2].

 3Godnym przypomnienia jest, iż przodkowie Ignacego Jana Paderewskiego pochodzili z Podlasia, z terenu powiatu sokołowskiego. Ród Paderewskich herbu Jelita wywodzi się z Paderewa i Paderewka – wsi położonych w dzisiejszej gminie Sterdyń. Według ustaleń Tomasza Jaszczołta w 1481 roku właścicielem wsi Paderewo był Jan Paderewski. W 1504 roku Stefan Paderewski i jego syn Marcin sprzedali swoje części tej wsi za 40 kóp groszy Klemensowi Tchórznickiemu. Od niego i jego potomków, zdaniem Jaszczołta wywodzą się Paderewscy herbu Jelita. Tchórzniccy mieli dać także początek rodzinom Jabłońskich, Minczewskich, i Rospondów. W 1528 roku Paderewscy-Minczewscy zgłosili do popisu 1 konia, podobnie jak Paderewscy-Kobuskowie[3].

 

24.Paderewscy z ziemi drohickiej osiedlali się  na terenie dawnej ziemi liwskiej. W XVIII wieku zamieszkują we wsiach parafii w Czerwonce i Pniewniku[4]. Na początku XIX wieku są wymieniani wśród mieszkańców Liwa i Węgrowa[5].

4. Od połowy XVIII wieku są odnotowywani jako szlachta zamieszkująca województwo kijowskie, a od 1802 roku wielokrotnie legitymują się ze szlachectwa na Podolu i Wołyniu.  Ukraiński historyk Rusłan Kondratiuk odkrył w archiwum w Żytomierzu podanie złożone w dniu 10 stycznia 1872 roku przez Jana Paderewskiego do Gubernialnego Zgromadzenia Szlacheckich Deputowanych o wpisanie do księgi szlachty  syna Ignacego Jana Paderewskiego.

5. Ignacy Jan Paderewski urodził się 18 listopada 1860 roku w Kuryłówce na Podolu. Dziadek i  ojciec Ignacego byli dzierżawcami dóbr na Kresach. Jan Paderewski ,ojciec Ignacego w  maju 1863 roku został oskarżony o pomaganie powstańcom i aresztowany. Czteroletni Ignacy był świadkiem otoczenia dworu przez oddział kozaków i zabrania ojca do więzienia [6]. Ojciec powrócił z więzienia dopiero po roku. W 1865 roku został administratorem majątku  koło Zasławia na Wołyniu. Ojciec i jego druga żona są pochowani na cmentarzu w Żytomierzu.

36. Z powiatu węgrowskiego pochodzili przodkowie profesora Gustawa Roguskiego, nauczyciela Ignacego Jana Paderewskiego, który odegrał ważną rolę w młodzieńczym okresie jego życia. Losy jego najbliższej rodziny są podobne do historii rodziny Paderewskiego. Decyzję o opuszczeniu Roguszyna podjął dziadek profesora, Antoni Roguski herbu Ostoja, porucznik wojsk koronnych. W 1796 roku nabył on majątek Miechowicze i przeniósł się na Wołyń. W czasach Królestwa Polskiego do Warszawy i na Mazowsze powrócili jego dwaj synowie: Aleksander, oficer grenadierów, uczestnik powstania 1831 roku oraz Teofil, urzędnik Komisji Skarbu Królestwa Polskiego , a w latach 1870 -75 prezes Banku Polskiego.  Syn Teofila pedagog i kompozytor, Gustaw Roguski profesor Warszawskiego Instytutu Muzycznego był nauczycielem  młodego  Paderewskiego .

7. Ignacy Jan Paderewski był w latach 1872-78 uczniem Instytutu Muzycznego Warszawskiego. Naukę w konserwatorium warszawskim rozpoczął w grudniu 1872 roku. Do szkoły został przyjęty po pierwszej rozmowie z ówczesnym dyrektorem konserwatorium Apolinarym Kątskim, który zdecydował „Tego chłopca przyjmujemy od razu, i to bez egzaminu” . Jak podkreśla to Henryk Przybylski:

„przyjęcie bez egzaminu, z trzymiesięcznym opóźnieniem(nauka zaczynała się we wrześniu) i bez świadectw ukończenia szkoły elementarnej oraz bez próby znajomości gry na instrumencie było wyraźnym odstępstwem od przepisów i zwyczajów Instytutu. Również przydzielenie go na drugi kurs fortepianu było przypadkiem rzadkim i prawdopodobnie nie odbyło się bez pozytywnych prób przed Kątskim i nauczycielami”[7].

45

68. Nie wszyscy pedagodzy podzielali opinię dyrektora. W swoim pamiętniku Paderewski wspomina, że studia w konserwatorium:[…] „rozpoczęły się jednak od wielkiego i to bardzo gorzkiego rozczarowania. Chociaż miałem dopiero dwanaście lat i nie znałem podstaw gry na fortepianie, wiedziałem, a raczej domyślałem się, jakiego rodzaju nauczyciel mi jest potrzebny. Na pierwszą lekcję w konserwatorium szedłem z nieopisaną radością. Pamiętam to jak dziś. Do głowy mi nawet nie przyszło, że może mnie spotkać rozczarowanie, że mogę znów doznać zawodu wgorącym pragnieniu nauczenia się wreszcie, jak naprawdę powinno się grać. W dziecinnym umyśle wyobrażałem sobie, że nauka w konserwatorium rozwiąże wszystkie dręczące mnie problemy, że wreszcie dostanę się w odpowiednie ręce. Tymczasem mój pierwszy nauczyciel był tak nieuprzejmy i tak zniechęcił mnie do gry, że od razu poprosiłem o zwolnienie mnie z lekcji gry na fortepianie. Powiedział bowiem, że moje ręce nie nadają się do fortepianu i jeszcze wiele innych równie przykrych rzeczy[8].

Paderewskiego podczas nauki w konserwatorium spotkało wiele  rozczarowań.

9. Prawdziwy talent odkryli w nim nauczyciele teorii, którzy jak wspomina Paderewski, „od samego początku ustosunkowali się do mnie z wielkim entuzjazmem. Nauczycielem zasad muzyki był pan Studziński [Karol Studziński (1828-83) – kompozytor i pedagog. M.R.], a harmonię i kontrapunkt studiowałem u prof. Roguskiego. Tego ostatniego wspominam zawsze z wdzięcznością i sympatią. Wszyscy oni byli jednak zdania, że będzie ze mnie kompozytor, a nie pianista”[9].

10. Ten wątek powraca w pamiętnikach artysty, kiedy wspomina swoje koncerty w Warszawie w 1899 roku, które miał jako „artysta o ustalonej już sławie, w mieście, gdzie za młodu studiowałem. Koncerty te są dla mnie ze wszech miar pamiętne, gdyż doznałem ze strony rodaków wyjątkowo zaszczytnego przyjęcia. Wydawano bankiety, wygłaszano przemówienia – czułem się ogromnie zmęczony, będąc zmuszonym koncertować i wygłaszaćpubliczne przemówienia. Ale wszystkie objawy okazanego mi uznania i serdecznej życzliwości były wzruszające. Poruszony też byłem widokiem niektórych dawnych nauczycieli, tych, którzy przepowiadali, że nigdy nie zostanę pianistą! Kilku z nich jeszcze spotkałem. Nauczyciela, który namawiał mnie na karierę puzonisty, nie widziałem, ale ci dwaj, którzy stale twierdzili, że powinienem raczej kierować się na szewca niż na pianistę, zjawili się niezmiernie dumni, tak jakby przepowiedzieli i w czymkolwiek przyczynili się do mego powodzenia”[10].

 

11. Inny charakter miało spotkanie pianisty po latach z Gustawem Roguskim. Paderewski wspomina

„Na jednym z bankietów ujrzałem też mego dawnego ukochanego nauczyciela kontrapunktu i kompozycji, Roguskiego, zachowam dlań wdzięczność do śmierci. Obaj byliśmy bardzo zadowoleni z tego spotkania”[11].

Spotkanie nastąpiło prawdopodobnie podczas bankietu wydanego wieczorem 15 stycznia 1899 roku w Resursie Kupieckiej. Artystę witała tam przemówieniami, hołdowniczymi adresami, a nawet recytacjami na jego cześć cała „śmietanka Warszawy” m. in. Henryk Sienkiewicz, Leopold Kronenberg i Gustaw Roguski. Paderewski odpowiedział skromnym, improwizowanym, lecz pięknym w formie i bogatym w treści przemówieniem, krążącym potem w odpisach po kraju[12].

 

W bankiecie wzięło udział dwieście osiemnaście osób wśród nich byli artyści muzycy i artyści malarze, redaktorzy pism i literaci, arystokraci, ziemiaństwo i świat finansowy, lekarze i prawnicy, kupcy i przemysłowcy-istny kalejdoskop społeczny. Byli to jednak sami mężczyźni, co wkrótce dało powód do prasowych polemik. Paderewski, wprowadzony na salę przez Roguskiego i Kamińskiego, zajął miejsce między Henrykiem Sienkiewiczem a Leopoldem Kronenbergiem. Przed jego nakryciem ustawiono akwarelę pędzla Stanisława Lentza, przedstawiającą Paderewskiego, grającego na fortepianie, z którego ulatuje duch Chopina. Uroczystość otworzył Święcicki własnym wierszem powitalnym[13].

 

12. Wśród zdarzeń, które zbliżyły ucznia i nauczyciela były kilkakrotne interwencje Gustawa Roguskiego u dyrektora Kątskiego podejmowane w obronie niesfornego słuchacza konserwatorium. O jednej z nich podjętej w 1875 roku po wydaleniu ze szkoły Paderewskiego, za nieuczestniczenie w próbach szkolnej orkiestry, pisze artysta w pamiętniku „mój nauczyciel harmonii i kontrapunktu oświadczył dyrektorowi „Protestuję przeciw temu, co się stało, to nie było w porządku zmuszać chłopca do przychodzenia na próby (orkiestry szkolnej), gdy miał do zdawania egzaminy. Postąpiono z nim niesprawiedliwie i uważam, że powinno się go przyjąć z powrotem. Protest jego musiał najwidoczniej wpłynąć na dyrektora, gdyż niebawem przyszło do Edwarda Kerntopfa, wezwanie następującej treści: Proszę przyprowadzić Paderewskiego, darujemy mu jego winę i przyjmujemy do klasy z powrotem[14].

 

Szczególną zasługą Roguskiego była edukacja i wsparcie, którego udzielał Ignacemu Paderewskiemu podczas studiów w warszawskim konserwatorium. Andrzej Piber w swojej pracy poświęconej „drodze do sławy” Ignacego Paderewskiego wielokrotnie podkreśla rolę, jaką odegrał Gustaw Roguski w tym okresie życia przyszłego mistrza, kiedy to w konserwatorium panował pogląd, że dla „dalszego rozwoju najbardziej obok fortepianu liczyły się dwa inne przedmioty: harmonia i trombon (puzon), ów dodatkowy instrument dla pianistów”[15]. Nauczycielem Paderewskiego zharmonii i kontrapunktu podczas sesji rocznej w czerwcu 1874 roku był Gustaw Roguski wówczas  trzydziestopięcioletni kompozytor, uczeń Hectora Berlioza, pełen wiedzy i taktu, bez wątpienia jeden z najzdolniejszych pedagogów Konserwatorium Warszawskiego, cieszący się dużym zaufaniem młodych muzyków. Paderewski wspominał go „zawsze z wdzięcznością i sympatią”. Roguski szybko rozpoznał możliwości Ignacego. Zarówno 25 grudnia 1873 roku, jak i 8 czerwca 1874 roku ocenił go jednakowo:

„pilny i bardzo zdolny, i postawił stopień bardzo dobry. Paderewski stał się jednym z jego ulubionych uczniów, w którego przyszłość wierzył odtąd niezachwianie i bronił wytrwale wobec dyrektora i Zarządu Instytutu. Wiedza i zdolności pedagogiczne Roguskiego, jego takt i cierpliwość sprawiały, że odnosił w tej sprawie sukcesy”[16].

13. Nieskuteczne były interwencje Roguskiego i Żeleńskiego we wrześniu 1874 roku, kiedy to decyzją Zarządu wykreśleni z listy uczniów zostali: Władysław Sygietyński, Władysław Pachulski i Ignacy Paderewski. Dopiero usilne starania ojcaJanaPaderewskiego oraz wsparcie udzielone przez obu pedagogów przyniosło zmianę decyzji dopiero w dniu 29 października 1875 roku. Wówczas to władze Instytutu „zważając na młodociany wiek Ignacego Paderewskiego, szczerą obietnicę poprawy oraz na poręczenie ojca za dalsze jego postępowanie” zadecydowały, że może on uczyć się „w charakterze wolnego słuchacza w rodzaju próby, nadmieniając, iż może być zapisanym na stałego ucznia w takim tylko razie, jeżeli na to zasłuży zupełną swą poprawą, pilnością w naukach i dobrym prowadzeniem się”[17].

Władysław Żeleński, wspierający Gustawa Roguskiego w interwencjach w sprawie Ignacego Paderewskiego, tak z sympatią wspominał „Zazdrościłem memu koledze [Roguskiemu] tego jego ucznia z powodu podatnego i bogatego materiału i zadziwiającej organizacji artystycznej”[18].

Zarówno Żeleński jak i Roguski musieli włożyć wiele starań, aby zmieniać krytyczne opinie i oceny zdolności Paderewskiego, które mieli inni pedagodzy konserwatorium. Jak podkreśla Tadeusz Przybylski, ich sceptycznych ocen nie podzielał Roguski. „Był jeśli nie jedynym, to jednym z nielicznych naszych muzyków, którzy uważali Paderewskiego za wyjątkowo uzdolnionego. W skrupulatnych orzeczeniach Roguskiego z 40-letniego okresu pracy w Konserwatorium(t. j. od roku szkolnego 1873 do 1913/14) znajdują się następujące uwagi o Paderewskim […]. W roku 1875/1796 był na harmonii wyższej i w pierwszym półroczu otrzymał ocenę „bardzo zdolny, ale pracuje niewiele”, a w drugim „mało pracował bardzo zdolny”[…]. W II półroczu 1877/78 zapisany był/ Paderewski /jednocześnie do dwóch klas: na kontrapunkt niższy i wyższy, po czym otrzymał dwie odrębne oceny, a mianowicie z kontrapunktu niższego: „wyjątkowa zdolność, postęp niespodziewanie znaczny”, z kontrapunktu zaś wyższego figuruje na liście odosobnionego grona uczni z adnotacją: „z powodu niezwykłych zdolności przeszedł z korzyścią cały kurs w nadspodziewanie krótkim czasie”[19]. Znaczenie osobistego zaangażowania Roguskiego w obronę Paderewskiego przed krzywdzącymi go opiniami innych pedagogów podkreśla wielu autorów[20]. Między innymi Tadeusz Przybylski przypomina zdarzenia opisanewbiograficznym artykule Feliksa Starczewskiegoopublikowanym w 1936 roku na łamach pisma „Muzyka Polska”. Podczas egzaminu końcowego w dniu 8 czerwca 1878 r. Paderewski otrzymał do odrobienia zadanie pisemne i rozwiązał je celująco. Ale stała się rzecz zupełnie nieoczekiwana [Apolinary] Kątski [dyrektor Konserwatorium] zwrócił się do Roguskiego ze słowami:„To Pan napisał to zdanie”. Roguski będąc trochę zapalczywy oburzył się i zażądał powtórzenia egzaminu tego samego dnia. A, że postawił sprawę niemal na ostrzu noża, Kątski musiał się zgodzić. Po południu więc powtórnie zebrała się cała komisja egzaminacyjna. Paderewski otrzymał od samego dyrektora nowe zadanie i znów napisał na celująco. Roguski triumfował[21].

Paderewski kształcił się u Gustawa Roguskiego nie tylko w zakresie harmonii i kontrapunktu, ale również pod jego kierunkiem doskonalił się w kompozycji. Swojemu nauczycielowi dedykował pierwszą kompozycję zatytułowaną Valse mignonie, napisaną 11 lutego 1876 roku oznaczoną jako opus 1[22]. Ignacy Paderewski jeszcze w 1880 roku pobierał prywatne lekcje z kompozycji u Roguskiego.

14. Rola, jaką odegrał profesor Gustaw Roguski podczas nauki Paderewskiego w warszawskim konserwatorium nie jest jedyną jego zasługą dla kultury polskiej i życia muzycznego. Postać i dokonania Gustawa Roguskiego, a takżejego najbliższych (córki Jadwigi i syna Zygmunta) zasługująna przypomnienie ze względu na ichpatriotyczną postawę orazofiary poniesione w walce o niepodległość. Dokonania i życiorysy Gustawa i Jadwigi Roguskiej-Cybulskiejzostały omówione w różnych słownikach biograficznychoraz publikacjach prezentujących zasłużonych ziemian, ludzi kultury oraz życia gospodarczego w XIX i XX wieku[23].

Syn profesora, major Zygmunt Gustaw Roguski był podczas okupacji niemieckiej oficerem AK i NSZ.  Działał na terenie powiatów siedleckiego i węgrowskiego[24]. Na podstawie wyroku zapadłego w pierwszym pokazowym procesie Okręgu Lubelskiego NSZ i NZW nazywanym „procesem 23” lub „procesem lubelskiego PAS” został stracony w dniu 24 maja 1946 roku[25].

 

Profesor Gustaw Roguski urodził się 12 maja 1839 roku w Warszawie. Zmarł w dniu 15 kwietnia 1921 roku w miejscowości Ostrowy  w powiecie kutnowskim. Był synem Teofila Roguskiego i Emilii z Czechowskich. Ojciec, urzędnik Komisji Skarbu Królestwa Polskiego, a następnie wiceprezes i prezes Banku Polskiego był „wykształconym muzycznie melomanem” i to on udzielał synowi pierwszych lekcji gry na fortepianie[26]. W domu ojca organizowane były „częste spotkania muzyczne, dzięki którym młody Gustaw już od najmłodszych lat przebywał w środowisku rozwijającym jego talent, już bowiem w 10 roku życia występował Gustaw Roguski jako pianista w salonach przyjaciół rodziców”. W tym okresie życia podjął dalszą naukę gry fortepianowej u Teodora Skapczyńskiego– skrzypka orkiestry Teatru Wielkiego w Warszawie i teoretyka muzyki[27]. W sierpniu 1850 roku został uczniem drugiej klasy gimnazjum gubernialnego w Warszawie. Świadectwo dojrzałości uzyskał w czerwcu 1858 roku. Naukę w gimnazjum łączył z nauką muzyki. W tym okresie podejmuje pierwsze próby kompozytorskie.Swój pierwszy mazurek, „naśladujący wielce udatnie styl Chopina skomponował w 1853 roku. Kolejne jego kompozycje z tego okresu to pierwsza msza wzorowana stylistycznie na mszach J. Elsnera,a następnie pieśni solowe z towarzyszeniem fortepianu wzorowane na utwo rach Stanisława Moniuszki i Ignacego Komorowskiego”[28]. Od października 1853 roku Gustaw Roguski uczęszczał na lekcje gry na fortepianie i harmonii u Eugeniusza Szwartzbacha, pianisty i kompozytora.

 

Według Tadeusza Przybylskiego od 1857 roku Gustaw Roguski podejmuje „samodzielniejszą działalność twórczą”. Skomponowana przez niego kolejna 4-głosowa Msza została pozytywnie oceniona przez Józefa Sikorskiego, krytyka muzycznego i redaktora „Ruchu Muzycznego”. Działalność kompozytorską kontynuował Roguski w 1859 roku. W 1860 roku uzyskałstypendium rządowe i rozpocząłstudia na wydziale nauk politycznych w Berlinie. Podczas pobytu w Berlinieprywatnie kontynuował naukę kompozycji. Był uczniem Adolfa Bernarda Marxa i Friedricha Kiela[29]. Gustaw Roguski studiował u Marxa w Berlinie przez półtora roku. Ten znany teoretyk, krytyk muzyczny i kompozytor wystawił bardzo pozytywne świadectwo o uzdolnieniom muzycznym. Po powrocie do kraju rodzina zaakceptowała fakt, że Gustaw nie pójdzie w ślady ojca i nie zostanie urzędnikiem[30]. Podjęto wówczas decyzję, że studia kompozytorskie będzie kontynuował za granicą. W tym celu w 1862 roku udał się do Paryża, gdzie przebywał do 1865 roku. Tam kształcił się pod kierunkiem Hektora Berlioza, wybitnego kompozytora romantycznego[31]. Po powrociedo Warszawy kontynuował naukę pod kierunkiem Szwartzbacha, komponował oraz podjął działalność pedagogiczną. W dniu 27 lipca 1873 r. został profesorem Instytutu Muzycznego w Warszawie. Andrzej Chodkowski pisze, że po śmierci Moniuszki w 1872 roku i objęciu klasy teorii przez Władysława Żeleńskiego nauczanie teorii podzielono 1873 roku na „dwa równoległe kursy: wyższy i niższy. Kontrapunkt i harmonię wyższą objął Władysław Żeleński, natomiast niższą harmonię Gustaw Roguski. Ten podział utrzymał się na stałe, a nawet z biegiem czasu uległ dalszemu rozdrobnieniu. Po rezygnacji Żeleńskiego z klasy teorii w 1878 r. jego miejsce zajął Gustaw Roguski, który poprzednio nauczał harmonii niższej. Z kolei miejsce Roguskiego zajął kompozytor Kazimierz Hofman”[32]. Od 1888 roku Roguski prowadził nauczanie harmonii wyższej i niższej[33]. W listopadzie 1880 roku został członkiem zarządu Instytutu. Funkcję tą pełnił w latach 1880-1888. Od grudnia 1886 do 1915 roku był inspektorem tej uczelni. Według informacji opublikowanej w piśmie „Echo Muzyczne, Teatralnei Artystyczne” od1891 roku „Inspektorat konserwatorium spoczywa w całości w rękach prof. Roguskiego, który zamieszkał w gmachu Instytutu”[34]. Funkcję inspektora Roguski pełnił przez 29 lat. Od 1888 do 1903 roku był także członkiem zarządu Konserwatorium i Rady Pedagogicznej[35].

Według Tadeusza Przybylskiego w latach „1893-1903 sprawował rzeczywiste kierownictwo Instytutu w sprawach administracyjnych, a w latach 1907-10, po ustąpieniu Emila Młynarskiego, pełnił funkcję dyrektora Instytutu”[36]. Działalność kompozytorską i koncertową oraz pracę w Instytucie łączył Gustaw Roguski z aktywnością społeczną. Pełnił liczne funkcje w Warszawskim Towarzystwie Muzycznym. Byłjego sekretarzemw latach 1872-1875, a w latach 1878-1886 oraz w latach 1892-1901 członkiem zarządu towarzystwa[37]. Wielokrotnie zasiadał w jury konkursów kompozytorskich ogłaszanych przez Warszawskie Towarzystwo Muzyczne (w latach 1885-1912), Warszawskie Towarzystwo Śpiewacze „Lutnia”(w 1892 i 1903 r.), Towarzystwo Śpiewacze „Lutnia” w Łodzi (1893 r.), Filharmonię Warszawską (1904 r.). W 1901 roku był członkiem jury konkursu im. hr. M. Zamoyskiego, a w latach 1903-1905 konkursu im. hr. K. Lubomirskiego. Uznanie współczesnych zyskała jego twórczość kompozytorska. Jego muzyczny dorobek twórczy to około 350 pozycji, w tym około 120 kompozycji instrumentalnych oraz około 230 pozycji wokalno-instrumentalnych i wokalnych. Spośród kompozycji instrumentalnych 102 to utwory fortepianowe. Wśród kompozycji wokalnych i wokalno-instrumentalnych 149 to pozycje solowe z towarzyszeniem fortepianu[38]. Utwory Roguskiego były wielokrotnie wyróżniane na konkursach organizowanych przez Warszawskie Towarzystwo Muzyczne i stowarzyszenia śpiewacze jednak autor zaniedbywał sprawę ich popularyzacji, co wytknął mu w 1888 roku Czesław Jankowski na łamach „Ruchu Muzycznego”. Pisał on między innymi:

 

„U nas najgorzej być skromnym. Kto nie pracuje nad swoją sławą, nie stara się wszelkimi siłami o produkowanie swych utworów, lub kto własnym funduszem do ich wydania się nie przyczyni, ten doczeka się w swojej tece pokaźnej liczby kompozycji i sława dlań może przyjść za późno. Nie będąc samemu wirtuozem, ciężko u nas doczekać się rozgłosu. Wydawcy pomijają z zasady utwory wartościowe, a rzucają się tylko na pieśni i to wtedy, gdy te już na estradzie dają rezultaty” [39].

 

Warszawscy krytycy muzyczni wysoko ocenili utwory Roguskiego zaprezentowane 16 stycznia 1901 roku podczas zorganizowanego przez Warszawskie Towarzystwo Muzyczne wieczoru pieśni polskich[40].

Jak podkreślają to autorzy biogramów Gustawa Roguskiego wśród różnorodnychform jego działalności „największe znaczenie przyznać trzeba jego 42-letniej aktywności na polu pedagogiki. Jako teoretyk wykształcił on całe rzesze muzyków polskich, wśród których znaleźli się i tacy, którzy mieli odegrać znaczną rolę nie tylko w dziejach muzyki polskiej, ale i światowej, jak np. Ignacy Jan Paderewski”[41]. Jego uczniami byli m. in.: M. M. Biernacki, I. Cielewicz, L. Jeske-Choińska- Nikorska, Zygmunt Noskowski, J. Nowalis, Mieczysław Karłowicz, P. Maszyński, P. Starczewski, M. Zawirski[42].

 

15. W swojej działalności pedagogicznej Gustaw Roguski dużo uwagi poświęcał przygotowaniu podręczników i repertuaru dydaktycznego dla pianistów. W 1877 roku wspólnie z Władysławem Żeleńskim przygotował podręcznik „Nauki harmonii oraz pierwszych zasad kompozycji”. Podręcznik został uznany przez władze Instytutu za obowiązujący dla słuchaczy. Wspólnie z Aleksandrem Różyckim i innymi muzykami opracował także zbiór kompozycji fortepianowych wydanych w 1888 roku w Warszawie. Razem z Aleksandrem Michałowskim, Ignacym Paderewskim, Aleksandrem Różyckim i Antonim Rutkowskim opracował Program nauczycielski o czterech stopniach trudności dla kształcenia pianistów. Dla potrzeb procesu kształcenia muzyków dokonał tłumaczeń prac z zakresu pedagogiki muzycznej oraz przygotował Słowniczek znakomitszych muzyków[43].

W 1915 roku Gustaw Roguski wyjechał na Podole, gdzie przebywał do jesieni 1918 roku. Działania wojenne uniemożliwiły mu wcześniejszy powrót do Warszawy. Nie wrócił już do pracy pedagogicznej w Konserwatorium. Początkowo zamieszkał u syna Stanisława. Ostatnie lata życia spędził u córki Heleny i zięcia w Ostrowach w powiecie kutnowskim. Mąż córki Heleny, inżynier Felicjan Owidzki, był zatrudniony w miejscowej cukrowni. Roguski zmarł w Ostrowach w dniu 5 kwietnia 1921 roku. Został pochowany w dniu 13 kwietnia w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie[44]. W pogrzebie wzięła udział orkiestra Teatru Wielkiego w Warszawie i warszawski chór „Lutnia”, pod dyrekcją P. Maszyńskiego.

[1]    Helena Paderewska była „prezeską Polskiego Czerwonego Krzyża we Francji, założycielką i kierowniczką od maja 1918 r. Polskiego Białego Krzyża w USA […] organizatorką pomocy dla żołnierzy polskich” oraz inicjatorem i sponsorem wielu działań charytatywnych niosących pomoc polskim dzieciom, jeńcom polskim w Niemczech, żołnierzom. H. Przybylski, Paderewski. Między muzyką a polityką, Katowice 1992, s. 220-221. Zobacz także M. Śladowska, Działalność społeczna i polityczna Ignacego Jana Paderewskiego w świetle dokumentów z lat 1917-1941 z Archiwum Zamku Królewskiego w Warszawie, „Kronika Zamkowa” 2006, nr 1-2, s. 155-188.

[2]     Jedną inicjatyw była prezentacja w Julinie książki :H. Paderewska. Wspomnienia 1910-1920, oprac. M. Siekierski, tłum. L. Bachurska, Warszawa 2015.

[3]     T. Jaszczołt, Osadnictwo lewobrzeżnej części ziemi drohickiej w XV i na początku XVI w. – okolice Sokołowa, Węgrowa i Mord, [w:]Sokołów Podlaski. Dzieje miasta i okolic, red. G. Ryżewski, Białystok-Sokołów Podlaski 2006, s. 160-165.

[4]        Zob. L. Zalewski, Szlachta ziemi liwskiej, Sejmiki. Urzędy. Herbarz, Warszawa 2005, s. 148.

[5]     A. Rogalski, Szkice z dziejów Węgrowa i powiatu węgrowskiego w czasach napoleońskich, Węgrów 2010, s. 111 i 151.

[6]     R. Wapiński, Ignacy Paderewski, Wrocław 2009, s. 8.

[7]     H. Przybylski, Paderewski …s. 56.

[8]     I. J. Paderewski, Pamiętniki, spisała M. Lewton, Kraków 1967, s. 71-72.

[9]     Tamże, s. 72.

[10]      Tamże, s. 387.

[11]    Tamże.

[12]      H. Przybylski, Paderewski…,s. 82.

[13]   Gustaw Roguski był członkiem specjalnego komitetu powołanego „Dla uroczystego powitania artysty w Warszawie”. Zob. A. Piber, Droga do sławy. Ignacy Paderewski w latach 1860-1902, Warszawa 1982, s. 336-337.

[14]    Tamże, s. 79. Młody Ignacy Paderewski mieszkał podczas nauki w konserwatorium u Edwarda Kerntopfa, producenta fortepianów. Jego rodzina okazała mu wiele życzliwości o czym artysta wspomina w swoich pamiętnikach.

[15]    A. Piber, Droga do sławy. Ignacy Paderewski w latach 1860- 1902, Warszawa 1982, s. 39.

[16]    Tamże.

[17]      Tamże, s. 58.

[18]    Tamże, s. 39.

[19]    T. Przybylski, Gustaw Roguski…, s. 39-40.

[20]    Zob. H. Przybylski, Paderewski…, s. 58 oraz R. Wapiński, Ignacy Paderewski…, s. 16.

[21]  T. Przybylski, Gustaw Roguski…, s. 40 oraz F. Starczewski, Gustaw Roguski, „Muzyka Polska”1936, nr 1, s. 8-23.

[22]  Paderewski w swojej dedykacji napisał „Powodowan wdzięcznością, ośmielam się ofiarować Panu próbkę mego talentu. Przyjęcie jej uważać będę za zaszczyt i zarazem za najlepszą zachętę do dalszej pracy”. Zob. . Domagała, Gustaw Roguski…, s. 341. Rękopis tego utworu uległ spaleniu w 1944 roku podczas pożaru domu w Warszawie, w którym mieszkał syn Gustawa Roguskiego – Stanisław ,PSB, t. XXXI/3, z. 130, s. 480.

[23]  Roguska-Cybulska Jadwiga, córka Gustawa i Marii ze Stanowskich, (ur. 13. 10 1887, zm. 24. 11. 1971 w Zakopanem), taterniczka, pisarka działaczka społeczna. Studiowała teorię muzyki i śpiew oraz malarstwo w Warszawie. Żona inż. Kazimierza Cybulskiego, kierownika elektrowni w Nowym Targu, zamordowanego przez Niemców w więzieniu Na Montelupich w Krakowie.

W sierpniu 1944 w więzieniu w Warszawie przy Al. Szucha zginął ich syn Marek Cybulski, kompozytor i taternik. Jadwiga była więziona w siedzibie zakopiańskiego gestapo za odmowę współpracy z kolaboranckim „Kurierem Warszawskim”. Zob. A. Matuszyk, Roguska –Cybulska Jadwiga, (1887-1971), taterniczka, pisarka, działaczka społeczna, krypt. J. Rog-Cyb., pseud. Jarocy, [w:] Polski słownik biograficzny (dalej PSB), Wrocław 1988, t. XXXI/3, z. 130, s. 478-479.

[24]    Roguski Zygmunt Gustaw, syn Gustawa i Marii ze Stanowskich, (ur. 5. 01. 1886, zm. 24. 05. 1946 r).

Major Wojska Polskiego, pseudonim  „Kacper”, „Feliks”, „Perkuła”, „Ocel”. Ukończył w 1911 roku studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W listopadzie 1918 roku wstąpił do oddziału jazdy wcielonego do 1. Pułku Ułanów Krechowieckich. Uczestniczył w walkach z bolszewikami i Ukraińcami. W 1920 roku był na Pomorzu, gdzie przejmował od Niemców tamte tereny. Uczestniczył w wojnie 1920 roku z bolszewikami. Awansowany w 1920 na podchorążego, a w 1921 roku na porucznika. Był członkiem Stronnictwa Narodowego. W 1931 roku wydalony z wojska z przyczyn politycznych. W czasie okupacji w Gwardii Obrony Narodowej, a następnie Konfederacji Zbrojnej, w której pełnił funkcje szefa Oddziału Kwatermistrzowskiego Komendy Głównej. Był żołnierzem AK. Do października 1944 roku był komendantem powiatu Chełm NSZ, a w 1945 roku szefem sztabu Okręgu XVI (Lublin), komendantem Okręgu XVII (Podlasie) i szefem propagandy Tymczasowej Rady Politycznej Ziem Wschodnich. O śledztwie w sprawie likwidacji sztabu 3 okręgu NSZ w Lublinie pisał we wrześniu 1945 roku N. Siliwanowski w informacji specjalnej dla Ł. Berii. Zob. Teczka specjalna I. W. Stalina. Raporty NKWD z Polski 1944- 1946. Wybór i oprac. T. Cariewskaja, A. Chmielan, A. Paczkowski, E. Rosowska, Sz. Rudnicki, Warszawa 1988, s. 388-394.

[25]      PAS to wydzielona struktura o nazwie Pogotowie Akcji Specjalnej. M.Piórkowska, Żołnierze Niepodległej. Bohaterowie ziemi węgrowskiej w walkach o niepodległość 1939- 1952, Węgrów 2014, s. 295-296.

[26]      T. Przybylski, Roguski Gustaw (1839-1921), pedagog, kompozytor, [w:] PSB, t. XXXI/3, z. 130, s. 480.

[27]      T. Przybylski, Gustaw Roguski (1839-1921), „Zeszyty Naukowe Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku” 1988, z. XXVII, s. 34.

[28]      Tamże.

[29]    A. Poliński, Dzieje muzyki polskiej, Lwów 1907, s. 242 oraz J. Domagała, Gustaw Roguski – szkic biograficzny, „Kutnowskie Zeszyty Regionalne” 2005, t. IX, s. 339.

[30]      Bolesław Roguski, młodszy brat Gustawa „pracował w biurach Banku, w Kantorze”. Zob. J. H. Lieder, Pamiętnik b. Banku Polskiego…, k. 66.

[31]    Cz. Jankowski, Pedagodzy muzyczni. Gustaw Roguski,[ w:]„Echo Muzyczne, Teatralne i Artystyczne”, 1888 nr 263, F. Starczewski, Gustaw Roguski, „Muzyka Polska” 1936, s. 11.

[32] A. Chodkowski, Tradycja i postęp w twórczości warszawskiego środowiska kompozytorskiego, [w:]Kultura muzyczna Warszawy drugiej połowy XIX wieku, red. A. Spóz, Warszawa 1980, s. 186.

[33]      Tamże, s. 187. ,

[34]    Zob. „Echo Muzyczne” 1891, nr 417, s. 494.

[35]    T. Przybylski, Gustaw Roguski …, s. 37 oraz W. Rudziński, A. Rutkowska, Dzieje Instytutu Muzycznego i Konserwatorium 1858-1918, [w:] 150 lat Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Warszawie, red. S, Śledziński, Kraków 1960, s. 94.

[36]      PSB, t. XXXI/3, z. 130, s. 481.

[37]    G. Roguski aktywnie działał w sekcji im. Stanisława Moniuszki. Był członkiem jej zarządu w latach 1899-1915. Uczestniczył w pracach przygotowujących do druku partytury oper i innych utworów Moniuszki. Zob. J. Domagała, Gustaw Roguski…, s. 341.

[38]      T. Przybylski, Gustaw Roguski…, s. 42. Alicja Matracka –Kościelna, omawiając dorobek pieśniarski kompozytorów warszawskich w drugiej połowie XIX wieku, ustaliła, że Gustaw Roguski był autorem 153 pieśni solowych, 19 chóralnych z akompaniamentem i 24 a cappella. Zob. A. Matracka- Kościelna, Twórczość pieśniarska warszawskiego środowiska kompozytorskiego w drugiej połowie XIX wieku, [w:] Kultura muzyczna Warszawy…, s. 202- 203.

[39]      T. Przybylski, Gustaw Roguski…, s. 43

[40]      Wśród utworów 14 kompozytorów wyróżnili krytycy utwory G. Roguskiego „śliczny duet Łzy, odśpiewany dwukrotnie i Dumkę, odznaczająca się doskonałością formy”. Zob. recenzje: Bojmira, zamieszczoną w piśmie „Gazeta Polska” z 17. I. 1901r. oraz R. Beckera w piśmie „Echo Muzyczne, Teatralne i Artystyczne” z 19. I. 1901 r.

[41]      Tamże, s. 33.

[42]      A. Sp., Roguski Gustaw, [w:] Encyklopedia muzyczna PWM, Kraków 2004, t. 8, s. 438-439.

[43]    G. Roguski przetłumaczył i doprowadził do wydania prac: M. Helera, Pierwsze zasady muzyki krótko i przystępniewyłożone(wydanie pierwsze w 1901, drugie w 1905 r.) oraz E. Prouta, Nauka instrumentacji, wydanej w 1906 r.

[44]    Na Starych Powązkach w grobie zlokalizowanym w kwaterze „Pod katakumbami, rząd 1, miejsce 90, 91” zostali pochowani rodzice, dzieci oraz najbliższa rodzina muzyka.

Autor: MBP

Nowości ksiązkowe

530197-352x500

Autorka powieści kryminalnych, Róża Krull, otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy, odbywający się we dworku pod Krakowem. Już pierwszego dnia jej koleżanka po piórze zostaje otruta. Wszystko wskazuje na to, że morderca, który zostawił na miejscu zbrodni czarną różę, wciela w życie fabułę jednej z powieści Krull. A inni zaproszeni pisarze wcale nie są tak niewinni, […]

530670-352x500

Nie istnieją rodziny bez tajemnic. Co łączy dwie kobiety, które giną prawie w tej samej chwili? Dlaczego policjant strzela do swojego syna? Kim jest zagadkowy mężczyzna, który postanowił zostać bogiem? Czy wart wiele milionów koncern farmaceutyczny skłóci rodzinę i pokaże i jej prawdziwe oblicze?

543144-352x500

Jedna chwila może zmienić wszystko… Wcześniej: Poznali się na pierwszym roku medycyny. On dla studiów zrezygnował z kolarstwa górskiego, a ona z malarstwa. Stopniowo ich przyjaźń przeradza się w głębsze uczucie. Planują wspólną przyszłość. Nagle Anna po prostu z nim zrywa. Nie mówi, dlaczego odchodzi, a Michał ma nigdy nie dowiedzieć się prawdy.

536451-352x500

  „Historie takie zdarzają się rzadko – raz, dwa, góra trzy razy za życia, ale zdarzają się każdemu. Tak, każdemu! Każdemu? Każdemu! No, chyba że ktoś zupełną jest klęską, katastrofą i zapaścią. Ale i wtedy się zdarzają”. Jerzy Pilch